Kawa na ławę czyli post o piaskowaniu

Dostaję sporo pytań dotyczących szczegółów piaskowania, bo dla wielu remontujących stare domy  jest to sporym problemem.  Sporo opisałam w poście z lipca 2015 roku https://dzikieroze.pl/2015/07/18/krowa/  

Dzisiaj uzupełnię go o kilka szczegółów.

Piaskowanie to kosmiczny koszt, zarówno usługa jak i wynajęcie sprzętu do samodzielnej pracy.

Mieliśmy tak duże powierzchnie do piaskowania, że M stwierdził, że taniej będzie kupić sprzęt niż go wynajmować. Dobrze działający sprzęt kosztuje niebotyczne kwoty, więc M postanowił skompletować go tzw. sposobem gospodarczym.

Do piaskowania potrzebna jest piaskarka, kompresor o dużej wydajności (do piaskowania ścian ok.8-10 m3 na minutę) i inne akcesoria. M kupił kompresor z silnikiem do małego remontu za 3 tysiące i piaskarkę za 700 zł. Do remontu silnika potrzebna była wymiana trzech pierścieni (silnik 3 cylindrowy diesel). Razem z olejami i filtrami kosztowało to kolejne 700 zł. Robocizna własna-M naprawił silnik z pomocą taty i podpowiedziami mechanika.

Jakie  dodatkowe akcesoria byłypotrzebne?

Do piaskowania w pomieszczeniach niezbędny jest wąż doprowadzający powietrze pod hełm. Niezbędny również okazał się odstojnik wody odsysający parę ze sprężanego powietrza i to M wraz z moim nieocenionym teściem musieli skonstruować sami.

Skompletowany sprzęt co jakiś czas wymagał drobnych modyfikacji, ale był na tyle skuteczny, że zaraz po skończonej robocie nasza ekipa  odkupiła go za taką cenę jaką wydaliśmy na zakup i remont. To tak, jakby wypożyczenie sprzętu wyszło za darmo.


Materiał:
Do piaskowania cegły i stali kupowałam kwarcowy 1 mm w Castoramie, do piaskowania drewna okazał się za gruby, więc w kopalni piasku szklarskiego w Osiecznicy zakupiliśmy drobniejszy.

 
Zasady BHP
Podczas piaskowania trzeba szczelnie zabezpieczyć się przed odbijanym piaskiem i zdzieranym materiałem. Kombinezon ochronny – wystarcza samochodowy z papieru i rękawice. Wszystko musi być osłonięte. Konieczny jest hełm ochronny i dodatkowo z maska p/pyłowa. Szybki w hełmie były z PCV i bardzo szybko matowiały, więc trzeba było często zakładać nowe. Zużyto ok 50 szt, były wycinane z pleksy.

Jak wygląda praca?

Napełnia się suchym piaskiem piaskarkę, odpala kompresor, otwiera zawory powietrza w piaskarce, potem zawór spustowy piasku i …do dzieła. Do obsługi potrzebne były 2 osoby: jedna piaskuje a druga stoi przy kompresorze i piaskarce.Czasami trzeba wstrząsnąć piaskarką i poruszać zaworami,  wyłączyć sprzęt i dosypać piasku. Często piasek wilgotniał, a musi być suchy – wilgotniał po przestojach, więc po zakończeniu dniówki należy wydmuchać z układu cały piasek i przedmuchać powietrzem. Zresztą wszystko wychodzi w praniu.
Wielkość dyszy dobiera się do grubości piasku, powinna być większa od ziaren – 0.5-1.2mm. Regulacja mocy jest możliwa na zaworach bezpieczeństwa na piaskarce lub kompresorze. A jak przy okazji nie nie usunąć fug? Piaskować z większej odległości i testować …po kilku próbach będzie wiadomo. 
Ile piasku poszło? Około 3 tony 1 milimetrowego. Zapotrzebowanie zależy także od tego, co się piaskuje …najwięcej na stal, dalej tynki i drewno. Czasu pracy nie da się ocenić, to wszystko zależy do powierzchni i usuwanego materiału.
Co potem?
Dobrze jest wyczyszczone powierzchnie zabezpieczyć. Korzystaliśmy z Remmersa. Przedstawiciel w Jeżowie jest świetnym doradcą. Przyjechał, ocenił i podpowiedział. Nawet wzmocnienie fug w suficie świetnie wyszło,  choć niektórzy fachowcy wróżyli ciągłe wykruszanie. Rzeczywiście przez pierwsze tygodnie zdarzało się, że do filiżanki z kawą wpadały kamyki. Co miało wypaść, to wypadło i teraz jest spokój.
Uff, to by było na tyle.
P.s. Jak to zrobić łatwiej, to zapewne blogerzy z sąsiedztwa mogą podpowiedzieć. Z dobrych wieści: ostatnio dostałam info o firmie MTG z Płakowic, która za wypożyczenie sprzętu nie zedrze z człowieka ostatniej koszuli.



12 Komentarze do tego posta

  • Unknown

    29 maja 2019 at 13:01

    Jeżeli ktoś by chciał się wyspiaskować na terenie małopolski to zapraszam http://www.piasmobil.pl

  • Dzikie Róże

    14 grudnia 2016 at 10:51

    W wielu miejscach wystarczyło popukać i tynk sam odpadał :))) Piaskarką tylko przylepione resztki.

  • Dzikie Róże

    14 grudnia 2016 at 10:44

    Nasz post jest o piaskowaniu kamiennych i ceglanych ścian oraz sufitów, które były OTYNKOWANE. Jeżeli cegła nie jest zabrudzona tynkiem, to po co ją piaskować??? Zerknij na link na górze postu, tam zobaczysz zdjęcia powierzchni, które opisujemy. Co do chemii, to najlepiej zapytaj kolegi, jakich preparatów używają konserwatorzy. Może zamiast przedwojennych środków opartych na czteroetoksysilanie stosują preparaty z tym samym związkiem, ale mocno zmodyfikowane produkowane przez Remmersa, Wacker-Chemie lub Schomburga?
    P.s. Nasz staruszek jest na Pogórzu Izerskim, tutaj 90% domów to zabytki 🙂

  • Sąsiad

    13 grudnia 2016 at 17:43

    Dzięki ! Rozumiem, że tynki najpierw zbiliście, czy zeszły pod piaskarką?

  • Nasza Dacza

    12 grudnia 2016 at 09:23

    Mam znajomego, który pracował u konserwatora zabytków. Nasłuchał i naoglądał się pseudo fachowców, którzy naprawdę nie znają się na rzeczy i używają złych sposobów to ratowania "staruszków". Nie, bym wróżyłbym złe historie, ale te mankamenty z cegłą mogą wyjść później, oczywiście na zewnątrz. Mam na oku blisko miejsca, w którym aktualnie mieszkamy dom z cegły, który został cały wypiaskowany. Będę go obserwował, bo jestem ciekaw jak zniesie próbę czasu. A jak widać po budowlach w Polsce, elewacja z cegły nie wypiaskowana trzyma się w większości, naprawdę dobrze. Myjkę chcę zastosować tylko na dworze, a fugi czasami warto wymienić, szczególnie gdy się kruszą. Nie bardzo rozumiem co masz na myśli pisząc o otynkowanej cegle ?:D jak cegła otynkowana to tak jakby jej nie było nie ?:D chodzi mi o gołą cegłę wiadomo. Z tymi impregnatami, handlowcy zarzekają się, że na pewno będzie przepuszczał parę, że jest taki i owaki, a wykwity nie spowodowane wilgocią tylko chemią w nich zawartą. Stary dom, stare ściany to NIE nowoczesna chemia i nowoczesne zabiegi. Domy wybudowane przed wojną, zadbane przetrwały do naszych czasów w super stanie, to dowód, że nie potrzebują tego typu zabiegów. Oczywiście czasami jest tak, że trzeba je zastosować, ale podchodziłbym to tego wszystkiego z sporym dystansem. Na odwiedziny pewnie za daleko, bo gdzie dokładnie remontujecie ? :DD

  • Dzikie Róże

    9 grudnia 2016 at 09:33

    Polecamy się 😉

  • Dzikie Róże

    9 grudnia 2016 at 09:32

    Ja również Was podglądam 🙂
    Odnośnie cegły mamy inne doświadczenia. 1. Nie zauważyliśmy jakiś uszkodzeń lub utraty faktury cegieł po piaskowaniu. Może dotyczy to jakiś słabo wypalanych cegieł?.
    2.Myślę, że myjka może być mniej skuteczna przy czyszczeniu cegieł z tynku, chyba że myślisz o czyszczeniu nieotynkowanej, natomiast na pewno zniszczy fugi, a szkoda by ich było.
    3. Cegła otynkowana chyba nie ma szans pokryć się wodoodporną patyną, więc nie ma co się bać oczyszczania.
    4. Hydrofobowy impregnat też nie jest taki straszny, bo wystarczy zastosować odpowiedni, tzn. przepuszczający parę wodną. Wykwitów też nie obawiałabym się. Nie słyszeliśmy, żeby po zastosowaniu dobrego impregnatu na ścianach z izolacją poziomą komukolwiek pojawiały się wykwity.
    Najlepiej przekonać się naocznie, więc zapraszamy na osobiste badanie cegieł. Pozdrawiamy serdecznie!

  • siedziba nawojów

    8 grudnia 2016 at 20:14

    Bardzo pomocne informacje. Dzięki za podzielenie się szczegółami!

  • Nasza Dacza

    6 grudnia 2016 at 08:12

    witam. chyba z wszystkich blogów dotyczących "remontu starych domów" wasz śledzę najbardziej i nie ukrywam, że czerpię pewne inspiracje. Mogę się podzielić z wami również moją historią na naszadacza.blogspot.com . Jeśli chodzi o piaskowanie, to sprawdza się dobrze przy kamieniu, ale uważałbym piaskując jakąkolwiek cegłę. Piaskowanie cegieł zawsze powoduje jej nieodwracalne uszkodzenia, co skutkować może nawet utratą mrozoodporności i koniecznością przeprowadzenia kosztownej impregnacji. Dobrze wypalona cegła przez lata pokrywa się grubą patyną, która chroni ją przed wodą, mrozem, słońcem i wiatrem. Zdarcie lico cegły czyszczeniem mechanicznym, powoduje spadek lub nawet zanik odporności na tego tupu warunki. Ma się to do piaskowania elewacji z cegły na zewnątrz. Oczywiście wtedy można pokryć ją impregnatem lub hydrofobami, które zniwelują jej nasiąkliwość ale pomyślmy co wtedy stanie się z wilgocią, która będzie chciała wyjść na zewnątrz ? ; nie mówię już o wykwitach. Piaskowanie cegły powiedzmy, że to dobry pomysł na czyszczenie jej w środku, choć i wtedy wg. mnie traci swoją niepowtarzalną fakturę. Nawet przy kamieniu powoduje jego zmatowienie i utratę kontrastów typowych dla kamieni polnych. Dobrą alternatywą jest myjka ciśnieniowa i wymiana fugi na nową (wapienną).. no ewentualnie z domieszką cementu. Sam mam trochę cegły na zewnątrz, kamienny fundament i całą ścianę z cegły w salonie i w kuchni. Spróbuje ją na pewno potraktować jak najmniej inwazyjnie. To tak kilka rzeczy, na które się natknąłem. Czekam na kolejne posty i postępy.

    PS: genialny przydomowy ogródek i płocik.
    pozdrawiam Mateusz

  • Nasza Dacza

    6 grudnia 2016 at 08:11

    Ten komentarz został usunięty przez autora.

  • Dzikie Róże

    5 grudnia 2016 at 15:53

    Każde doświadczenie będzie cenne dla potomnych 🙂

  • CzRo

    4 grudnia 2016 at 11:11

    Podobnie było u mnie. jedna tylko uwaga : do piaskowania drewna dobrze jest kupić korund w Legnicy lub kruszony piasek kwarcowy w Strzeblowie. Oba te kruszywa maja ostre krawędzie przyspieszajace piaskowanie drewna. Do piaskowania stali tez lepszy piasek kwarcowy mielony czyli o ostrych krawedziach na drobinkach. 🙂

Zostaw komentarz!

Registration

Forgotten Password?